W tym tygodniu udało mi się zacząć haftować kawki do kompletu z herbatkami.
Tyle już mam:
Ramka mnie dobiła, według mnie (czego chyba nie widać na zdjęciach) wygląda na bardzo nieestetyczną, ale na szczęście filiżanka poszła lepiej i szybciej. Już prawie jest skończona, jeszcze tylko "zawartość" filiżanki, dymek, ziarenka kawy i napis. Mam nadzieję skończyć do następnej niedzieli.
Witam nowych zaglądających i komentujących. Wasze odwiedziny i komentarze są dla mnie bardzo miłe. Zawsze staram się sprawdzać, czy ktoś, kto mnie odwiedził i zostawił po sobie komentarz ma bloga, na który można zajrzeć i tym sposobem trafiłam do kilku kolejnych osób. Będę zaglądać do Was regularnie, podobnie jak i do pozostałych moich ulubionych blogowiczów.
Pozdrawiam serdecznie.
poniedziałek, 24 lutego 2014
środa, 19 lutego 2014
RR "Yummy" - KONIEC
Dziś wreszcie mogę ogłosić koniec RR "Yummy" organizowanego przez Tarę z bloga "Życie nitką malowane".
Dlaczego dopiero dziś? Ano dlatego, że chciałam najpierw skończyć wszystkie obrazki z tego RR na kanwach Asi, Judyty i Madzi, a dopiero potem zaprezentować swoją kanwę.
Tak więc moja kanwa wyhaftowana wspólnymi siłami przeze mnie oraz przez:
- Magdę,
- Judytę,
- Kasię (Tarę)
- Beatę,
- Asię B.
wygląda tak:
Obrazeczków jest dokładnie 11, nas było 10 i w pierwszej wersji każda z nas miała sobie wyhaftować dwa pierwsze obrazki. Niestety z biegiem czasu kilka uczestniczek się wykruszyło i czasem któraś musiała na czyjejś kanwie wyhaftować dwa kolejne obrazki, a czasem jeden.
Po prawie 10 miesiącach moja kanwa wróciła do mnie w całości, z pięknie wyhaftowanymi obrazeczkami.
Wyprułam linie pomocnicze, obszyłam kanwę na maszynie, wyprałam, wyprasowałam i wreszcie oprawiłam w ramkę. Teraz nasza wspólna praca wygląda tak:
Prawda, że pięknie?
W najbliższą sobotę zawiśnie na ścianie salonu i będzie czekać na towarzystwo - Irysy, które już oprawione czekają na transport z Polski, oraz dwa obrazki z RR u Tami.
Niniejszym chciałam bardzo serdecznie podziękować za wspólną zabawę wszystkim paniom biorącym udział w naszym RR za udział, wkład pracy i serca, za miłe słowa pozostawione w zeszyciku. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś coś razem wyhaftujemy.
Dziękuję też wszystkim za pozostawione komentarze i za odwiedziny na blogu.
Dlaczego dopiero dziś? Ano dlatego, że chciałam najpierw skończyć wszystkie obrazki z tego RR na kanwach Asi, Judyty i Madzi, a dopiero potem zaprezentować swoją kanwę.
Tak więc moja kanwa wyhaftowana wspólnymi siłami przeze mnie oraz przez:
- Magdę,
- Judytę,
- Kasię (Tarę)
- Beatę,
- Asię B.
wygląda tak:
Obrazeczków jest dokładnie 11, nas było 10 i w pierwszej wersji każda z nas miała sobie wyhaftować dwa pierwsze obrazki. Niestety z biegiem czasu kilka uczestniczek się wykruszyło i czasem któraś musiała na czyjejś kanwie wyhaftować dwa kolejne obrazki, a czasem jeden.
Po prawie 10 miesiącach moja kanwa wróciła do mnie w całości, z pięknie wyhaftowanymi obrazeczkami.
Wyprułam linie pomocnicze, obszyłam kanwę na maszynie, wyprałam, wyprasowałam i wreszcie oprawiłam w ramkę. Teraz nasza wspólna praca wygląda tak:
Prawda, że pięknie?
W najbliższą sobotę zawiśnie na ścianie salonu i będzie czekać na towarzystwo - Irysy, które już oprawione czekają na transport z Polski, oraz dwa obrazki z RR u Tami.
Niniejszym chciałam bardzo serdecznie podziękować za wspólną zabawę wszystkim paniom biorącym udział w naszym RR za udział, wkład pracy i serca, za miłe słowa pozostawione w zeszyciku. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś coś razem wyhaftujemy.
Dziękuję też wszystkim za pozostawione komentarze i za odwiedziny na blogu.
wtorek, 18 lutego 2014
Dla Mamy
W sobotę, 15 lutego moja mama skończyła 66 lat. Z tej okazji dostała od nas (ode mnie, męża i naszych dzieci) skromny prezent:
- ręcznie robioną kartkę:
- komplet ręcznie robionej biżuterii:
oraz wielki bukiet kwiatów:
- ręcznie robioną kartkę:
- komplet ręcznie robionej biżuterii:
oraz wielki bukiet kwiatów:
Kartkę urodzinową robiłam sama. Ostatnio wsiąkłam w te wszystkie papiery, wycinanki, kleje, naklejki 3D i zwykłe. Moja kolekcja powoli się powiększa, a za kilka dni mam nadzieję dostać DUUUUŻĄ paczkę z wycinankami do karteczek, jupi!! Mąż stwierdził że zwariowałam, ale co mi tam. Niech sobie gada ;)
Biżuterię zrobiła dla mnie na zamówienie Agnieszka, która robi więcej takich cudeniek. Zajrzyjcie do niej sami - http://mamuska73.blogspot.nl/
Bukiet natomiast został zamówiony przez mojego tatę i brata w Polsce, z dostawą do rąk własnych mamie.
Powiem wam, że mama była wniebowzięta ;)
Pozdrawiam serdecznie
Subskrybuj:
Posty (Atom)
