poniedziałek, 19 października 2015

SAL Cytrusowo-Warzywny - Warzywa

Tym, że skończyłam drugi obrazek z SAL-u Cytrusowo-Warzywnego chciałam pochwalić się już kilka dni temu. Niestety mój telefon nie chciał współpracować i kilka dni pod rząd w różnym oświetleniu próbowałam zrobić zdjęcia poszczególnych warzyw, czyli grzybom, paprykom i rzodkiewce. Nijak mi to nie wychodziło.
Od 2 tygodni mam inny telefon i zdjęcia nim robione to jakaś lipa. A może ja robię coś źle - nie wiem.
Dziś dorwałam się do mojego startego telefonu, który używa syn i wreszcie mogłam zrobić porządne (jak na telefon) zdjęcia.
Oto moje warzywa:
- Pieczarki:
- Papryki:
- Rzodkiewka:
I wreszcie całość:
A tak wyglądają obie kanwy razem:
Jeszcze nie wyprane i nie wyprasowane, ale muszę, no muszę się nimi już nacieszyć ;)
Tym bardziej, że na 99% nie mam zamiaru haftować tego po raz drugi.... te półkrzyżyki, ćwierćkrzyżyki i mix odcieni w liściach nieźle mi dały popalić. Na tyle, że drukowane schematy podarłam w drobny mak - ulżyło ;)
Szkoda mi usuwać schematy z twardego dysku, bo mogą się przecież przydać komuś innemu, ale schowam je tak głęboko, że trudno będzie mi je odnaleźć ;)

Anek73 - ja cię doskonale rozumiem. Ja też nie jestem zwolennikiem zbyt drogich zabawek, niedopasowanych do wieku dziecka. Ale uwierz mi, że za podobną cenę można było kupić zdecydowanie lepszą lalkę (sprawdziłam w internecie żeby nie było). Nawet nasze "rodzime" polskie Agatki i Natalki mają ładne ubranka i akcesoria a ich cena oscyluje w granicach 60-100 zł. Z całym szacunkiem, ale od babci odwiedzającej dziecko raz w roku można chyba oczekiwać porządnego prezentu (porządny nie znaczy super drogi).
Co do tamborka - to mam 2 takie, które naciągają kanwę tak, że aż trzeszczy w szwach, ale mam i takie, w których kanwa się ślizga. Nie wiem od czego to zależy. natomiast ja nie mam takiej "władzy" w rękach żeby super mocno naciągnąć kanwę i podziwiam cię za to, że ty to potrafisz :)
Agnieszka D - jak wena przyjdzie to może i będzie ;)
Katarzyna G - gdyby babcia nie przyjechała to kartkę by przysłała. Tego nie mogę powiedzieć - jako tako o urodzinach każdego pamięta więc każdy z nas kartki na urodziny dostaje plus ogólne kartki na święta. Nie wiem czy to się w tym roku nie zmieni, bo teściowa jest na mnie śmiertelnie obrażona ;)
Izabela Hebda, Agnieszka Wardzińska - dziękuję. Sukienka w końcu jest tylko jedna, ta jeansowa bo tamten drugi materiał nie chce współpracować z maszyną. Jest zbyt śliski, a ze mnie początkująca krawcowa i nie mam siły się mocować ani z maszyną ani z materiałem Wykrój poszedł więc do kosza ;)
Sylwia Murzynowska - dziękuję, za body się nie biorę, może tę piżamkę uszyję ;)

Pozdrawiam serdecznie

13 komentarzy:

  1. Wspaniałe hafciki Salowe, brawo. Świetny efekt uzyskałaś.

    OdpowiedzUsuń
  2. składniki na sałatkę są, można ucztować i cieszyć się z ukończenia obu prac. Na pierwszy rzut oka wydają się one nieskomplikowane, ale już na drugi, po oczach bije szaleństwo kolorystyczne. Czasem zastanawiam się, w jakim celu, w nie nazbyt dużym obrazku, taka ilość kolorów. Bardzo często są one niewidoczne, "pozlewane", średnio oddają głębię i wszelkie inne, a jak silnie uprzykrzają życie hafciarce....
    Gratuluję ukończenia kolejnych haftów
    pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne hafty salowe, jest co podziwiać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pełna moc witamin na jesienne szarugi.Teraz w rameczki i na kuchenne ściany :):):)
    Ładne hafciki powstały, na szczeście mnie nie ciągneło do nich :):):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie ci wyszły te warzywa: pewnie gdyby nie te półkrzyżyki i ćwierćkrzyżyki, nie byłoby takiego efektu, ale rozumiem cię doskonale, też ich nie znoszę.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. I to był u mnie główny powód po który nie sięgnęłam po te wzorki. Są czasochłonne i te ćwierć i półkrzyżyki. Drobnic...wolę podziwiać u innych. Mnie stanowczo brak cierpliwości do takich zacnych wzorów. Twoje są piekne...być może dla efektu warto sie pomęczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję ukończenia obu obrazków, są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że nie zrezygnowałaś i dotrwałaś do końca :) brawo dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Hafty prezentują się wspaniale!
    Nie znam się cenach lalek, przedstawiłam tylko swój ogólny pogląd na tę sprawę. Masz rację, zawsze można się postarać, niekoniecznie za dużą sumę - trzeba tylko chcieć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba bym się nie zdecydowała na taką wymagającą pracę,ale efekt wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
  11. O wow, bosko wyszło, papryki jak żywe! No te ziarenka, super!

    OdpowiedzUsuń