poniedziałek, 10 sierpnia 2015

SAL "Herbs & Spices"

W piątek wróciłam do ziół z SAL-u "Herbs & Spices". Na początek zabrałam się do skończenia rozmarynu, w którym kiedyś tam zabrakło mi kolorów:
Później przyszła pora na koraliki, które naszyłam w miejsce french-knotów. A musiałam to zrobić w w/w rozmarynie oraz w:
- czerwonej papryce:
- estragonie:
Zastanawiałam się które ziółko haftować następne na tak zapełnionej już kanwie:
I doszłam do wniosku że już czas na napis. W sobotnie wczesne popołudnie zaczęłam więc walkę z krzyżykami i konturami:
Niestety więcej nie udało mi się zrobić, bo krojąc kiełbasę do żuru dość mocno skaleczyłam się w paluch i miałam niemały problem z zatamowaniem krwi. Plaster nie chciał się trzymać bo szybko przesiąkał a jałowy opatrunek przyklejał sie do rany i próba jego zmian y skończyła się kolejnym krwawieniem i bólem. Dałam więc sobie spokój.
Napis dokończyłam w niedzielę przy okazji haftując też wanilię i imbir

Tak prezentuje się całość:
Przyznam się, że ziółka mnie wciągnęły i przyszło mi do głowy, żeby machnąć jeszcze te 4 pozostałe i tym samym zakończyć zabawę. I się przeliczyłam....
Tymianek dał mi w kość, a raczej jego listki haftowane metodą "LAZY DAISY STITCH" czyli takimi fajnymi pętelkami.... Nijak mi te pętelki nie chcą wychodzić. Próbuję i próbuję i nic...
Zła i zmęczona wrzuciłam kanwę do koszyczka z robótkami.
Chyba jednak muszę odpocząć od ziółek....

Dziękuję za uznanie odnośnie pomidorów. Błędu może i faktycznie nie widać, ale ja o nim wiem ;))
Może z biegiem czasu zapomnę ;)

Pozdrawiam serdecznie

11 komentarzy:

  1. Ten estragon z koralikami wygląda świetnie. Pięknie Ci przybyło tego haftu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Idziesz jak burza. Twój ziołowy haft jest już piękny. Jestem pełna podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tempo super :-) A ziolka juz wygladaja slicznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna praca - już prezentuje się świetnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Zioła prezentują się bardzo ładnie. Czekam aż skończysz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale postępy rewelacyjne! Ja już z tych ziół zrezygnowałam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne ziółka! Zbliżasz się szybko do finału :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ziółka prezentują się ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze chwila i ja zabieram się za warzywka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ziółka wyglądają rewelacyjnie normalnie zazdroszczę :), ja czekam jesieni i zimy myślę że wtedy będę miała więcej czasu na hafty :)

    OdpowiedzUsuń