niedziela, 20 listopada 2016

Woreczek na kapcie

W czwartek dziecko wróciło z płaczem ze szkoły. Powodem płaczu był kompletnie rozerwany woreczek na kapcie. Dla mnie nie tragedia, ale dla dziecka już tak. Kupując kapcie, dostaliśmy ten woreczek w komplecie. Był na nim ten sam motyw co na kapciach - słodka stonoga, oraz miejsce na wpisanie imienia dziecka
Generalnie nie byłam nawet zdziwiona, że woreczek się potargał. Był z cienkiej flizelinki, która po 2 miesiącach używania była jak sito.
Mama musiała stanąć na wysokości zadania i uszyć dziecku nowy woreczek.
Idealnym materiałem na woreczek okazał się kawałek nogawki moich jeansów ciążowych...
Kiedyś w napadzie chęci szycia poodcinałam spodniom nogawki, porozpruwałam, przymierzałam, kombinowałam. Wtedy z szycia nic nie wyszło, materiał powędrował do szafki. Potem z jednego kawałka powstała sukienka dla lalki (tutaj).
Teraz materiał przydał się do uszycia woreczka:
 Z przodu aplikacja z ulubionym motywem:
 A tu prezentacja kompletna - woreczek i kapcie ;)
Hafciarsko też się u mnie trochę dzieje, bo codziennie przynajmniej godzinkę staram się spędzać nad moim Oknem:
Dziś oczywiście udało mi się spędzić nad haftem więcej niż godzinę, ale za to wczoraj nie postawiłam ani jednego krzyżyka... Za to przejrzałam swoje mulinowe zapasy i doszłam do wniosku, że jedyne co w tej chwili mogą zacząć to Malwy, bo znalazłam do nich aż 75% potrzebnych kolorów...
Malwy raczej jednak na razie poczekają...

Anek73 - gdybym miała wyhaftowane 2-3 strony to faktycznie bym się zastanowiła. Ale tego kawałka nawet mi nie szkoda
Vipek - ja się trochę boję tej 18 bo od zawsze haftuję na 14. Boję się ze nie ogarnę tak drobnej kanwy. Za 20 nie biorę się wcale
Agnieszka Wardzinska - oszczędności raczej nie będzie, bo jak poprzedno będę haftować 2 nitkami...
Karolina - 20 i 25 to już dla mnie abstrakcja. Moje oczy by tego nie wytrzymały
Kasia Krzyżyk - planowałam haftować 1 nitką, ale dla porównania na kawałku kanwy zrobiłam kilka rzędów 1 i kilka 2 nitkami i zdecydowanie bardziej podobało mi się to 2 nitkami
Teresa Luchowska - link do grupy i link do wydarzenia

Bardzo Wam dziękuję za pozostawione komentarze i cieszę się, że będziecie mnie wspierać. To ważne dla każdej hafciarki. Szczególnie przy HAED-ach ;)
Pozdrawiam serdecznie



8 komentarzy:

  1. Piękne postępy w hafcie - jednak zajmowanie się tylko jednym i stawianie codziennie nawet po parę krzyżyków daje efekty!

    OdpowiedzUsuń
  2. Worek wspaniały zrobiłaś :)
    No a krzyżyków przybywa. Każdy jeden, to kroczek do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny woreczek:-)
    Hafcik świetnie Ci idzie:-) Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haft ładnie rośnie.Woreczek świetny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny woreczek, idealny na otarcie łez :) W hafciku widać postępy, czasami jest ich dużo, a czasami w ogóle, ale ważne że się tworzy, nie ważne w jakim tempie

    OdpowiedzUsuń
  6. Super wyszedł Ci ten woreczek :) A w hafciku każdy krzyżyk więcej zbliża do celu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma to jak kreatywna mama z pewnego rodzaju zdolnościami :):):)
    też się bałam tych drobniejszych kanw, "chodziłam" koło nich kilka lat mówiąc "to nie dla mnie".Dziś, tak jak pisałam w poprzednim komentarzu nie mogę doczekać sie skończenia pracy na 16ct i rozpoczęcia na 20 ct.Na 1ct nie umiem hafcić, moje xxx sa za bardzo zbite, wyglądaja jak "kupeczki" Wbrew pozorom to nie taka drobnica.Będę Cię gorąco namawiac na spróbowanie, chociaż jakiś mały obrazek.Spróbuj,nie pożałujesz

    OdpowiedzUsuń